Skip to content

Komunizm nie upadłby bez Reagana

February 17, 2012

Tekst ukazał się na łamach dodatku do specjalnego numeru dzienników Polski The Times i The Times 4 czerwca 2009 r. 

W 1982 roku Ronald Reagan rozpoczął współpracę z Janem Pawłem II. Cel: osłabienie ZSRR wojną gospodarczą – pisze publicysta “Polski”

Punktualnie o 8.37 kobiecy głos z centrali Białego Domu oznajmił, że jest już połączenie. Prezydent George Bush Senior siedział z nogami na stole, czekając na rozmowę z kanclerzem niemieckiego państwa. Choć od czterech miesięcy Niemcy ze Wschodu nie mieli problemu z murem berlińskim, który był wyburzany, to dla Niemiec Zachodnich był to dopiero początek kłopotów. Wydarzenia ostatnich miesięcy spadły na Helmuta Kohla jak grom z jasnego nieba. Wśród wielu problemów pojawiała się na nowo kwestia granicy z Polską. Dotąd bowiem konstytucja Niemiec nie regulowała tej kwestii.

– Proszę, powiedz Mazowieckiemu, że chcę mu pomóc odnieść sukces, ale moja polityka w kraju także musi zakończyć się sukcesem.

Jestem gotów zaakceptować granicę na Odrze i Nysie – zapewniał Kohl. – To prawda, że jest to gorzki bagaż (…) nie wiem, ile czasu sprawa potrwa, może rok, może dwa lata. Ale dodam jeszcze jedno, o czym nie wspominałem publicznie: jestem gotów i chcę uzgodnić treść deklaracji z Mazowieckim. Nie mogę o tym powiedzieć otwarcie, ale tobie ta informacja może się przydać. – Czy mam przekazać to Mazowieckiemu? – spytał Bush.

– Jeśli on zachowa tę informację dla siebie i zapewni cię, że nie powie o tym nikomu, to uprzedź go, że z mojej strony padnie taka propozycja – zakończył Kohl. Rozmowa odbyła się 15 marca 1990 r. I została zapisana w dokumencie “Memorandum rozmowy telefonicznej” z numerem 2045. Dziewięć miesięcy po częściowo wolnych wyborach, na które komuniści zgodzili się przy Okrągłym Stole.

Z dokumentu brytyjskiego rządu “Poland: Annual Review 1988” przygotowanego 10 stycznia 1989 r. przez ambasadę w Warszawie dla londyńskiego MSZ wynika, że dyplomaci nie byli pewni, czy w ogóle dojdzie do rozmów. “Idea dialogu przy Okrągłym Stole nabrała kształtów po dwóch falach strajków. Mianowanie Rakowskiego na premiera wyglądało na początku jak odwrót, ale Wałęsa i Solidarność podtrzymali swoje stanowisko pod koniec roku” – pisał ambasador Stephen J. Barrett. “Co wydarzy się tutaj (jak i to, co stanie się na Węgrzech) zapewne zadecyduje, jak będą przebiegać granice zmian i liberalizacji w Europie Wschodniej w następnej dekadzie” – podkreślał.

Zmiany zaczęły się jednak dużo wcześniej. 7 czerwca 1982 r. doszło w Watykanie do historycznego spotkania prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana z Janem Pawłem II – pierwszym papieżem dogłębnie rozumiejącym, w jaki sposób funkcjonuje sowiecki blok. – W pewnej chwili Reagan zapytał otwarcie Ojca Świętego, czy sądzi, że wolność może powrócić do tej części Europy, która znalazła się za żelazną kurtyną. Papież odpowiedział, uśmiechając się, że wolność może zapanować jeszcze za ich życia – opowiada były ambasador USA w Watykanie Thomas Melady. Wielu amerykańskich polityków ma świadomość, jak ważna była to rozmowa.

– Nie mam wątpliwości, że transformacja Polski z komunistycznego państwa w demokratyczne społeczeństwo była wynikiem przywódczej roli, jaką dla Polaków pełnił Jan Paweł II – mówi doradca Rady Bezpieczeństwa Narodowego William Clark.

I mimo że jeszcze za prezydentury Jimmy’ego Cartera pod koniec lat 70. na osobiste żądanie doradcy prezydenta Zbigniewa Brzezińskiego wywiad amerykański miał udzielać pomocy Solidarności, to jednak polityka, której celem było doprowadzenie do uwolnienia Polski spod dominacji Związku Sowieckiego, została zapoczątkowana już w 1982 r. Wtedy powstały w USA najistotniejsze dokumenty prezydenckie, z których jeden nakazywał “maksymalne wzmocnienie wewnętrznych napięć politycznych, społecznych i gospodarczych występujących w państwach Układu Warszawskiego”.

Zamów książkę

Historycy zgodnie wskazują, że jedna z najważniejszych strategii Reagana polegała na osłabianiu ZSRR do tego stopnia, by nie był w stanie myśleć o ekspansji, lecz skupił się na problemach wewnętrznych.

Dlatego zaczęto wojnę gospodarczą. Jej głównym strategiem został młody bankowiec Roger Robinson, który w banku Chase Manhattan zajmował się transakcjami z krajami socjalistycznymi. Robinsona prezydent mianował dyrektorem ds. gospodarki światowej przy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Plan Robinsona polegał na ograniczeniu Sowietom dostępu do technologii, zatrzymaniu budowy rurociągu Sojuz z pól Urengoju i odcięciu od linii kredytowej w zachodnich bankach.

W lipcu 1982 r. wielu ekspertów odradzało prezydentowi Reaganowi kontynuowanie restrykcyjnej polityki wobec Związku Sowieckiego. – To byli przedstawiciele agend handlowych, Departamentu Stanu i akademiccy eksperci ds. polityki zagranicznej, którzy uważali, że prezydent prowadzi głupią politykę – wspomina Robinson. Z tego powodu Clark postanowił prowadzić swoją politykę bez rozgłosu i utworzył Senior Interdepartamental Group – International Economic Policy, specjalny zespół ds. wojny gospodarczej USA z Sowietami. Wystarczyło siedem lat, by ta strategia przyniosła skutek.

W 1989 r. ambasador Zjednoczonego Królestwa raportował do Londynu: “Sytuacja gospodarcza i społeczna pogarsza się. Rakowski kalkuluje, że jeśli uda mu się doprowadzić do poprawy sytuacji gospodarczej, nie będzie musiał oddać realnej władzy opozycji”. Podobnie sytuację oceniał Jan Paweł II, mówiąc włoskiemu dziennikarzowi Janowi Gawrońskiemu: “Jest jasne, że aby zmienić sytuację ekonomiczną, trzeba odbudować zaufanie. Ażeby odbudować zaufanie społeczeństwa, trzeba zmienić sytuację polityczną. (…) Może to nie byłoby wystarczającym argumentem dla partii rządzącej, gdyby nie zdawała ona sobie sprawy, że również Zachód ich naciska w tym samym kierunku, i to bardzo bezwzględnie: albo się dogadacie, albo i tak będzie musiało dojść do jakiejś demokratyzacji”. W sukurs polskim przemianom przyszły zmiany w Związku Sowieckim.

Choć, jak pisał ówczesny attaché prasowy ambasady amerykańskiej w Warszawie Paul R. Smith, jeden z autorów koncepcji Okrągłego Stołu Bronisław Geremek twierdził, że to “polityka Gorbaczowa zależy od sytuacji w Polsce. Jeśli tu reformy się nie powiodą, twardogłowi dostaną sygnał, że skutkiem przemian jest anarchia”. Na szczęście, nie tylko dla Polski, wynik rozmów był początkiem transformacji.

Comments are closed.

%d bloggers like this: