Skip to content

Nieczęsto wspominany cichy bohater

January 25, 2012

Renesans partii komunistycznych i rosnąca popularność koncepcji marksistowskich są wystarczającym dowodem iż siesta świętego spokoju po Zimnej Wojnie dobiegła końca. W świetle ostatnich wydarzeń w Stanach Zjednoczonych i w Europie, a zwłaszcza narodzin tak zwanego Occupy Movement (Ruchu okupacyjnego) w Polsce wyłaniającego sie czasem pod nazwą “Niezadowolonych” ta prawda staje się jeszcze bardziej realna. Jednak jak uczy doświadczenie historyczne to co w jednej dekadzie jest koncepcja filozoficzną w następnej staje się polityczną.

Wydaje się, że u szczytu Zimnej Wojny, nikt lepiej tego nie rozumiał od przywódców związków zawodowych: Lane’a Kirklanda i Toma Kahna. Kahnowi pomogło w tym doświadczenie rewolucyjnego socjalizmu jakie wyniósł z kręgu Niezależnej Ligi Socjalistycznej kierowanej przez trockistę Maxa Shachtmana. Ta grupa jednak, co najważniejsze, – podkreśla przyjaciel Kahna, aktywista na rzecz demokracji Eric Chenoweth – była niezwykła jak na socjalistyczne ugrupowania. Bo Shachtman wśród członków Ligi promował antykomunizm. Kahn nauczył się jak obnażać retorykę lewicy uwiedzionej propagandą płynącą z Moskwy. Shachtman przypominał, że w systemie sowieckim zawsze pozostaje pytanie kto jest wlaścicielem państwa. W ten sposób obalał mit rzekomego państwa robotniczego jak lewica nazywała Związek Sowiecki. Gdy w 1980 roku powstała w Polsce “Solidarność” Kahn natychmiast udzielił jej poparcia. Pełniąc jedną z najważniejszych funkcji w amerykańskich związkach zawodowych AFL-CIO skierował uwagę ich przywódców na Polskę.

To właśnie on zorganizował i kierował pomocą logistyczną, intelektualną i materialną dla Solidarności. To on – jak wspomina Chenoweth – przekonał ówczesnego przewodniczącego AFL-CIO Lane Kirklanda do podjęcia działań na rzecz Polski. Kirkland i Kahn stworzyli mechanizm udzielenia pomocy Solidarności jaki służył aż do lat 1990.

Warto też dodać, że wraz z upadkiem systemu komunistycznego w Europie Wschodniej i Związku Sowieckim partie komunistyczne i ich przybudówki straciły popularność na Zachodzie.

Gdyby nie doświadczenie i wrażliwość Kahna nie wiadomo jakby potoczyła się historia lat 1980. Trudno nie dodać, że to doświadczenie zaczyna być znowu potrzebne.

Działania Toma Kahna na rzecz Polski opisuję wmojej książce Armia Boga kontra Imperium Zła

 

Zamów książkę

Comments are closed.

%d bloggers like this: